Przed
Po
Najlepsze jest to, że Ty też tak możesz
Spraw, żeby Twoje ciało wręcz pragnęło pozbyć się nadmiernego tłuszczu i budowało mięśnie — wynosząc poziom testosteronu w kosmos. Uzyskaj nielegalną dźwignię w życiu. Bez mgły mózgowej, bez chronicznego zmęczenia. Z niespotykaną do tej pory chęcią i energią do kreowania swojego życia.
↓
Wyobraź sobie, stary, że przez ostatnie 12 lat olewałeś naukę w szkole.
Jesteś w 3 klasie liceum. Zbliża się matura.
Matematyczka po próbnych mówi wprost, że jesteś głupi i nie dopuści Cię do matury.
Zostały 3 miesiące.
Masz wybór.
Albo zostajesz w tym samym miejscu.
Albo coś robisz, bo wiesz, że jeżeli nic nie zmienisz, to nic się nie zmieni.
Inwestujesz w 90-dniowy kurs od osoby, której ufasz.
„Jak zdać maturę z matematyki na 80%+, ucząc się tylko 3 miesiące, mimo że olewałeś edukację przez 12 lat".
Brzmi jak Twój problem. Inwestujesz.
Z każdym tygodniem zaczynasz widzieć efekty.
Coś, co wcześniej wydawało Ci się niemożliwe do osiągnięcia, nagle przychodzi z łatwością.
To, co było zarezerwowane dla ''kujonów'' z klasy.
Widzisz realny progres na próbnych maturach. Procenty rosną.
Matematyczka myśli, że ściągałeś od Kasi z ławki.
Znajomi pytają:
„Jak? Jak ty to zrobiłeś?"
Matematyczka widząc Twoje wyniki z ostatnich próbnych nie ma wyboru.
Zostajesz dopuszczony do matury.
W dniu ostatecznym zadania wydają Ci się jakieś łatwe.
Kilka miesięcy później przychodzą wyniki.
Gratulacje. 90% z matematyki.
Po 12 latach olewania nauki.
Przygotowując się tylko 12 tygodni.
Zastosowałeś dźwignię, która tak zaprocentowała w Twoim życiu, że aż nie wierzysz, że to dzieje się naprawdę.
I pytasz siebie.
Co tu właściwie się stało?
Skupiliście się tylko na tym, co miało faktyczne znaczenie.
Usunęliście wszystkie niepotrzebne rzeczy, które tylko wyglądały na działające.
W praktyce zabierały czas i energię.
Zostawiliście to, co naprawdę miało sens.
Niezła spirala, co?
Gość od kursu wierzył w Ciebie bardziej niż Ty sam na początku.
Był z Tobą przez cały proces. Od dnia 1 do dnia 90 i jeszcze dłużej.
Dawał Ci siłę, kiedy zaczynałeś wątpić.
Miałeś komu pochwalić się małymi zwycięstwami.
I komu pożalić się z małych porażek.
Bez oceniania.
Odpowiadał na każde pytanie.
Nawet na te, które wydawały Ci się zbyt głupie, żeby je zadać.
Dał Ci narzędzia dopasowane do Ciebie.
Byłeś nawet zdziwiony, kiedy powiedziałeś, że możesz uczyć się tylko 3 razy w tygodniu.
Resztę dni nie masz czasu, nadrabiasz najlepszy serial„Vikings".
A on powiedział, że idealnie.
Więcej nie potrzebujesz.
Po dwóch tygodniach widziałeś lepsze efekty niż po 12 latach „nauki matematyki".
Znajomi znowu pytali, jak to zrobiłeś.
To tylko zwiększało motywację.
I ciekawość, co będzie po 90 dniach.
I nie.
Nie byłeś totalnym idiotą z matematyki.
Po prostu trafiałeś na złe osoby.
Takie, które nie potrafiły wytłumaczyć Ci tego prosto.
Może brakowało wiary w Ciebie.
Może wsparcia.
Jeżeli to czytasz, dziękuję.
Ale mam dla Ciebie dwie wiadomości.
Zła.
Jestem słabym nauczycielem matematyki.
Dobra.
Jestem zajebistym trenerem od zmiany sylwetki.
I tak.
To nie było tylko o maturze.
To było o Twojej sylwetce.
Jeżeli przez ostatnie 12 lat olewałeś ją, świetnie.
Możemy to zmienić w 90 dni.
Stosując dźwignię, która zacznie procentować w całym Twoim życiu.
Tak mocno, że będzie się to wydawało wręcz nielegalne.
Razem możemy zrobić w 90 dni to,
czego nie mogłeś dokonać sam przez lata.
I nie jesteś wyjątkowym przypadkiem.
Nie jesteś odporny na wiedzę.
Po prostu jeszcze nie spotkałeś kogoś,
kto pokazałby Ci to inaczej.
Prościej.
Skuteczniej.
Jeżeli czujesz, że to było trochę o Tobie, wypełnij krótki formularz.
Odezwę się ze wstępnym planem działania dopasowanym do Twojej sytuacji.
Porozmawiamy telefonicznie.
Na spokojnie.
Jeżeli uznamy, że mogę Ci pomóc, robimy robotę.
W 90 dni.
Jeżeli nie, też okej.
Mamy za sobą dobrą rozmowę.
Życzymy sobie miłego i idziemy parzyć drugą kawę:)
PS
To nie jest rozmowa, w której będę Ci coś wciskał.
Rozmawiamy o Twojej sytuacji.
Szukamy rozwiązań, które sprawią, że osiągniesz Twój cel
Potem decydujesz, czy idziemy razem dalej.
Czy sama rozmowa już ustawiła Twój kurs.
Obie opcje są w porządku.
Do usłyszenia.
Radek:)
Na jej podstawie zobaczę, z czym dokładnie masz problem i co chcesz osiągnąć.
(Jeżeli nie czujesz, że masz problem, lub przerasta Cię 3-minutowa ankieta — proszę, nie wypełniaj. Prawdopodobnie się nie dogadamy. Jak nie masz problemu, nie mogę Ci pomóc.)
Piszę do Ciebie na WhatsAppie lub Instagramie ze wstępnym planem, w jaki sposób mogę Ci pomóc.
Na tym etapie nie płacisz ani złotówki — razem płacimy tylko czasem.
Rozmawiamy o Twojej sytuacji. Szukamy rozwiązań, które sprawią, że osiągniesz swój cel.
Może potrzebujesz mojego pełnego wsparcia od dnia pierwszego. A może sama rozmowa już ustawiła Twój kurs. Obie opcje są w porządku.
I nie, nie obiecuję, że każdy dzień będzie łatwy. Statystycznie pojawią się dni, w których będziesz zastanawiał się, czy to, co robimy, ma sens.
Nie wszystkie dni będą idealne z żywieniem. Prawdopodobnie wypadną też takie, w których zrobisz „co trzeba", tylko dlatego, że trzeba.
Ale będą też wspaniałe dni. Takie, w których poczujesz sens, natchnienie, motywację, inspirację. Pojawi się wizja Twojej wymarzonej sylwetki.
Będziesz patrzył w lustro z dumą, widząc, jak Twoja sylwetka zmienia się diametralnie. Wzrasta samopoczucie.
I zgadnij co? Ja będę w tym z Tobą. W dobre i w złe dni.
Jeżeli jesteś gotów wykonać pracę, jestem w tym z Tobą.
Dostaniesz ode mnie pełne wsparcie i narzędzia, które dadzą Ci realną dźwignię wzrostu.
Przed
Po
Przed
Po
Radek: -11.5kg w 4 miesiące. Natalia: -15kg w 5.5 miesiąca.Bez dziwnych diet, trenując w domu 3 razy w tygodniu.
Oto kolejne osoby, które przeszły przez ten system. Bez retuszu, bez kłamstw.
Przed
Po
„Zrozumiałam gdzie popełniałam błędy przez te wszystkie lata. W spokojnym tempie z 97 kg przeszłam na 75 kg. Nie poznaję siebie w lustrze i naprawdę jestem Ci wdzięczna."
Przed
Po
„Chłopie, jakbyś tu był, to bym Cię przytulił. Tak się odjechałem, że aż się duszę. My naprawdę robimy redukcję?"
Zmusić Twoje ciało, żeby spalać tłuszcz poprzez klasyczną metodę wygenerowania deficytu energetycznego, jedząc tak, aby po prostu „kalorie się zgadzały" — wytrwając tak długo, dopóki przez ciągły niedobór kalorii rzucisz się na weekendowe obżarstwo. Halo, kto tam? Efekt jojo :)
Zoptymalizować swój styl żywienia tak, żeby wspierał Cię hormonalnie. W rezultacie Twoje ciało samo będzie pragnąć pozbyć się zbędnego tłuszczu, łatwiej będzie Ci budować masę mięśniową, a zaprzestanie procesu po zobaczeniu pierwszych efektów — jak wpływa to cholernie na dosłownie każdy aspekt Twojego życia — będzie wręcz niemożliwe. To droga w jedną stronę, tak jak z rozwojem osobistym.
Mam nadzieję, że już pomalutku zaczynasz rozumieć, która opcja jest... lepsza :)
Optymalizacja hormonalna zamiast walki z własnym ciałem.
Zoptymalizowany styl żywienia, który naturalnie podnosi poziom testosteronu. Twoje ciało zaczyna samo spalać tłuszcz i budować mięśnie — bez restrykcyjnych diet i liczenia każdej kalorii.
Styl żywienia, który działa przeciwzapalnie i wspiera Twoje hormony. Koniec z chronicznym zmęczeniem i brakiem energii. Jasność umysłu i motywacja do działania, jakiej być może jeszcze nie zaznałeś.
Ćwiczenia dobrane tak, żeby maksymalizować odpowiedź hormonalną. Nie chodzi o spędzanie godzin na siłowni — chodzi o mądry trening, który współgra z Twoim nowym stylem życia.
Odpowiedz na kilka pytań o swojej sytuacji. Na ich podstawie przygotuję wstępny plan działania dopasowany do Ciebie.
Współpraca 1:1
Rozpocznij swoją przemianę(Przeanalizuję Twoją sytuację i odezwę się ze wstępnym planem w ciągu 24h)
Albo możesz stanąć przed lustrem i w końcu być zadowolony z tego, co widzisz. Decyzja należy do Ciebie.